FIP czyli zakaźne zapalenie otrzewnej u kotów

Na zdjęciu widzicie małego Cykora. Niestety ten śliczny maluszek, w wieku 6 miesięcy zachorował na FIP. Zakaźne zapalenie otrzewnej kotów (łac. Peritonitis infectiosa felinum; ang. Feline infectious peritonitis – FIP) to postępująca, wyniszczająca, śmiertelna, wirusowa choroba kotów. Notowana na całym świecie, także w Polsce.

FIP – feline infectious peritonitis, zakaźne zapalenie otrzewnej to choroba występująca nie tylko u kotów domowych ale także dzikich kotowatych wywołaną przez wirulentny biotyp (feline infectious peritonitis virus – FIPV) koronawirusa jelitowego (feline enteric coronavirus – FECV) najczęściej izolowanego patogenu z kału tych zwierząt. Istnieją dwa serotypy koronawirusa jelitowego, potencjalnie każdy może mutować, stając się wirusem zakaźnego zapalenia otrzewnej. Najczęściej serotyp I wywołuje zakażenia FECV/FIPV, serotyp II jest przyczyną 2–30% zakażeń koronawirusowych. Uznaje się, że największe znaczenie w patogenezie FIP mają mutacje zachodzące w obrębie genu dodatkowego 3c (kodującego białka wpływające na replikację genomu wirusowego w jelitach) i genu strukturalnego S (kodującego białka odpowiedzialne za interakcję z receptorem na powierzchni komórek. Tylko część kotów z FIP posiada mutacje w obrębie genu 3c, podczas gdy mutacje w obrębie genu S zachodzą w ok. 96% przypadków.

Szacuje się, że u ok.7,8 – 12% kotów zakażonych FECV rozwinie się w przyszłości na zakaźne zapalenie otrzewnej.

Początkowo u  kota możemy nie zaobserwować żadnych objawów lub lekką krótkotrwałą biegunką, w tym czasie koronawirus jelitowy po wniknięciu do światła przewodu pokarmowego namnaża się w enterocytach. U  niektórych zwierząt może dojść do mutacji genomu wirusowego i powstania wirulentnego biotypu koronawirusa (FIPV), który ma możliwość wnikania do makrofagów i dalszego namnażania się, wirus rozprzestrzenia się po organizmie, inicjuje reakcję nadwrażliwości typu III z odkładaniem się kompleksów immunologicznych w tkankach i dochodzi do rozwoju FIP. Z uwagi na szybką replikację wirusa podczas pierwotnego zakażanie FECV jest wysokie prawdopodobieństwo do wystąpienia mutacji w kierunku FIPV, intensywna replikacja może również zachodzić u wcześniej zakażonych zwierząt.

Czynnikami predysponującymi są:

  • młody wiek (70% zwierząt chorujących FIP ma mniej niż 12 miesięcy, w grupie podwyższonego ryzyka znajdują się również koty do 3 roku życia),
  • starsze koty ( ok. 17 lat),
  • sytuacje stresowe,
  • predyspozycje rasowe (koty bengalskie, birmańskie, ragdoll, abisyńskie, cornish rex , brytyjski krótkowłose, koty domowe krótkowłose)
  • status immunologiczny, zabiegi operacyjne i leczenie kortykosteroidami,
  • częściej rozwija się u niekastrowanych kocurów.
  • więcej zachorowań obserwuje się w okresie jesieni i zimy.

W patogenezie choroby szczególne znaczenia ma rodzaj i jakość odpowiedzi immunologicznej  – odpowiedź humoralna nie ma istotnego wpływu na zwalczanie zakażenia, ale może przyczyniać się do ostrzejszego przebiegu choroby i rozwoju formy wysiękowej FIP. Ma to związek z aktywacją przez kompleksy immunologiczne nadwrażliwości typu III i rozwojem stanu zapalnego w obrębie małych naczyń żylnych, dodatkowo przeciwciała wzmacniają wychwyt wirusów przez makrofagi i ich replikację. Natomiast koty z silną odpowiedzią komórkową szybko neutralizują wirusa, a zwierzęta z pośrednią kompetencją odpowiedzi immunologicznej chorują na bezwysiękową postać FIP.

Okres inkubacji jest uzależniony od statusu immunologicznego organizmu, w warunkach eksperymentalnych wynosi 2–14 dni, jednak najczęściej objawy pojawiają się od 3 tygodni do 18 miesięcy po zaistnieniu mutacji w obrębie genomu koronawirusa, rzadziej po kilku latach. Do zakażenia może dojść drogą pokarmową, rzadko inhalacyjną. Koronawirus jelitowy jest wydalany przez koty chore na FIP, oraz nosicieli FECV z kałem, na wczesnym etapie zakażenia może on również znajdować się w ślinie, oraz wydzielinach dróg oddechowych i w moczu. Czynnikiem predysponującym do zakażenia jest duże zagęszczenia kotów, które korzystają wspólnie z kuwet. Szczególnie narażone są koty przebywające w schroniskach czy domach adopcyjnych a rzadziej nosicielami FECV są koty wolno żyjące ponieważ oddają kał w różnych miejscach. Zakażenie śródmaciczne jest możliwe, ale mało prawdopodobne. Kocięta mogą zarazić się między 5-6 tygodniem życia kiedy dochodzi do wygaśnięcia odporności matczynej i kontaktu z odchodami nosicieli , zdarzają się przypadki zakażeń już w 2 tygodniu życia. Po zakażeniu kot zaczyna wydalać wirusa w kale  FECV w ciągu tygodnia i może to trwać od kilku tygodni do miesięcy. Wirus jest wrażliwy na większość środków dezynfekcyjnych. Siewstwo może być przejściowe, nawracające lub przewlekłe, na szczęście w większości wypadków zanika. Chore koty na FIP sieją niezmutowanego koronawirusa jelitowego – FECV z kałem, a  ilość wydalanego wirusa spada po rozwinięciu procesu chorobowego.  FIPV występuje w makrofagach obecnych w tkankach i płynie wysiękowym, a nie stwierdza się go w enterocytach dlatego transmisja wirusa FIPV z kota na kota jest praktycznie niespotykana ( jedynie u doświadczalnie zakażonych zwierząt obserwowano FIPV w kale, ale ilość była zbyt mała, aby mogła stanowić zagrożenie dla innych kotów)

Wirus po wniknięciu do makrofagów  jest obecny w węzłach chłonnych krezkowych, śledzionie, wątrobie, jelicie ślepym, okrężnicy i ośrodkowym układzie nerwowym. U kotów z bezwysiękową formą FIP  charakterystycznymi zmianami patologicznymi są przede wszystkim ziarniniaki zapalne, natomiast u kotów z wysiękową formą najczęściej występują ziarniniaki ropne, które na skutek stanu zapalnego drobnych żyłek składają się z dużej ilości zakażonych makrofagów, w obrębie których dochodzi do replikacji wirusa i jego uwolnienia z rozpadających się komórek. Wytwarzane cytokiny zapalne przyczyniają do pojawienia się wysięku bogatego w białko. Powstałe zmiany są rozciągają się przede wszystkim w obrębie sieci większej oraz otrzewnej trzewnej, rzadziej dotyczą opłucnej czy osierdzia. Ziarniniaki związane z formą bezwysiękową FIP występują w mniejszej ilości niż ziarniniaki ropne i zlokalizowane są na powierzchni narządów z tendencją do penetracji w głąb ich miąższu

Objawy kliniczne

zakaźne zapalenie otrzewnej może przebiegać w trzech postaciach: wysiękowej, bezwysiękowej i przejściowej. Najczęściej opiekun zgłasza pogorszenie samopoczucia i osłabienie apetytu. Tak było u Cykora opiekunowie zgłosili się ponieważ miał mniejszy apetyt, więcej spał, miał mniej chęci do zabawy. Z czasem pojawiają się inne objawy zależne od lokalizacji procesu zapalnego.

Najczęściej spotykaną u młodych zwierząt młodych (poniżej 2 roku życia) jest forma wysiękowa, której towarzyszy włóknikowe zapalenie błon surowiczych (opłucnej, otrzewnej, osierdzia) z gromadzeniem dużych ilości płynu w jamach ciała, najczęściej w jamie brzusznej. Tak też było u Cykora. Początkowo opiekunowie myśleli, że wzdęty brzuszek to efekt nieodpowiedniej diety, podejrzewaliśmy również obecność pasożytów wewnętrznych dopiero dalsze powiększenie powłok brzusznych, brak apetytu zaczęło wskazywać iż może to być FIP. Wykonałam zgodnie z wytycznymi badania w kierunku potwierdzenia FIP.

Został pobrany płyn wysiękowy miał on charakterystyczne dla FIP żółte zabarwienie, był gęsty, ciągliwy , zawierał strąty włóknikowe. U niektórych zwierząt obserwuje się duszność na skutek obecności wysięku w jamie opłucnej, zdarza się, że obserwujemy objawy niewydolności mięśnia sercowego związane z nagromadzeniem płynu w worku osierdziowym. Sporadycznie występują zmiany w obrębie gałek, powiększenie moszny u niekastrowanych samców, stłuszczenie wątroby i kruchość skory. Zarówno w przypadku formy wysiękowej, jak i bezwysiękowej może występować żółtaczka, hiperbilirubinemia, obecność mas w obrębie nerek i/lub węzłach chłonnych krezkowych oraz objawy ze strony ośrodkowego układu nerwowego ( częściej w formie bezwysiękowej)

Objawy nerwowe występują w min. 10% przypadkow FIP.

Wśród zaburzeń neurologicznych obserwujemy ataksję, oczopląs, drgawki, dysfunkcję nerwów czaszkowych, niedowład czterokończynowy, przeczulicę i zmiany zachowania. Cykor stracił chęć do zabawy, wydawał się być „nieobecny”. W formie bezwysiękowa ziarniniaki powstaję  w narządach miąższowych bez obecności lub z niewielką ilością wysięku w jamach ciała,  najczęściej spotyka się  je w nerkach i węzłach chłonnych krezkowych, rzadziej w śledzionie, wątrobie czy węzłach chłonnych wątrobowych, prowadząc do ich powiększenia.

Kiedy procesem chorobowym objęta jest ściana jelita ślepego i okrężnicy, obserwujemy biegunki, wymioty lub zaparcia. W niektórych przypadkach obserwuje się rozsiane, ropno-ziarniniakowe zapalenie płuc, objawiające się dusznością. W bezwysiękowej formie FIP występują w wyniku zapalenia błony naczyniowej i tęczówki zmiany w obrębie gałek ocznych możemy obserwować zmiany zabarwienia, dyskorię i anizokorię, może nawet dochodzić do wylewu krwi do przedniej komory oka, utraty wzroku, pojawienia się osadów na wewnętrznej stronie rogówki czy obrzęku tęczówki. Zdarza się forma przejściowa w której koty z FIP wykazują objawy towarzyszące zarówno formie wysiękowej, jak i bezwysiękowej. Przypuszcza się, że jest to spowodowane zmianą kompetencji układu immunologicznego, co prowadzi do przejścia jednej formy choroby w drugą.

Diagnostyka

Postawienie jednoznacznego rozpoznania FIP jest  szczególnie w przypadku bezwysiękowej postaci choroby. Oznaczenie wielu parametrów krwi, wykonanie testów pośrednich, dodatkowych badań obrazowych czyni rozpoznanie wysoce prawdopodobnym, ale niepewnym. Pomocnym badanie jest wykonanie biopsji zmienionych narządów wewnętrznych, jednak często ciężki stan zdrowia kota wyklucza przeprowadzenie wspomnianej procedury.

Podstawowym kryterium klinicznym sugerującym FIP jest młody wiek kota  (< 2lat) , nieustępująca gorączka pomimo zastosowanej antybiotykoterapii. Często stwierdza się wodobrzusze, obniżony lub brak apetytu, złe samopoczucie, żołtaczkę, obserwujemy powiększenie węzłow chłonnych krezkowych oraz zapalenie błony naczyniowej oka.

Należy pamiętać, że nawet jeśli objawy kliniczne są wysoce sugestywne, diagnoza FIP zawsze powinna się opierać na dodatnich wynikach testow pośrednich i bezpośrednich. Testy pośrednie polegają na wykonaniu badania morfologicznego krwi, oznaczeniu podstawowych parametrow biochemicznych surowicy( stężenia białka całkowitego, stosunku albumin do globulin, stężenia bilirubiny), ocenie biochemicznej i cytologicznej płynu wysiękowego.

Ocena płynu wysiękowego jest możliwa tylko w wysiękowej postaci choroby.  Płyn wysiękowy  jest  bogaty w bilirubinę stąd jego intensywnie żółte zabarwienie, może również zawierać biliwerdynę i wówczas będzie mieć lekko zielonkawy odcień. Jest bogaty w białko (>3,5g/l), klarowny lub lekko mętny, a konsystencją przypomina białko jaja kurzego, z obecnością strątów włóknika. Oznaczamy w nim stężenia albumin i globulin, stosunek A:G<0,4 silnie sugeruje FIP,  wartości >0,8 są jednym z kryteriów wykluczających chorobę.

Prostą metodą oceny płynu wysiękowego jest Test Rivalta. Funkcję pomocniczą w diagnozowaniu FIP odgrywa badanie cytologiczne płynu wysiękowego

Badanie ultrasonograficzne jamy brzusznej jest kolejnym badaniem pomocniczym w diagnozowaniu FIP. Pozwala określić patologiczną zawartość jamy brzusznej (wodobrzusze), jak rownież ocenić stan narządow wewnętrznych. Najczęściej nie stwierdza się zmian w echogeniczności wątroby, niekiedy badanie uwidacznia hipoechogenny rąbek podtorebkowy w nerkach oraz stosunkowo często limfadenopatię węzłow chłonnych jamy brzusznej, śledziona z reguły nie wykazuje zmian, choć może być hipoechogenna.

Testy bezpośrednie polegają na wyizolowaniu genomu wirusowego z oznaczeniem mutacji z pobranego płynu wysiękowego lub bioptatu tkankowego – pozwalają na postawienie ostatecznego rozpoznania. Jedną z metod detekcji wirusa w tkankach i wysięku jest metoda RT-nPCR, pozwala ona wykryć obecność mutacji M1058L lub S1060A w obrębie białka S koronawirusa  (badanie od 2014 r. jest komercyjnie dostępne w Polsce (IdexxLaboratories, Niemcy i zgodnie z danymi przedstawionymi przez laboratorium, czułość testu wynosi 98,7%, a specyficzność 100%).

Kot Cykor niestety musiał zostać poddany eutanazji, mam nadzieję, że opis tego przypadku i filmy zamieszczone w artykule (oczywiście za zgodą opiekuna kotka) sprawią iż wielu opiekunów, szybko zaobserwują objawy kliniczne u swoich podopiecznych i  zgłosi się do lekarza weterynarii w celu wykonania odpowiednich badań potwierdzających lub wykluczających FIP.

Autor: Katarzyna Gryglewska – lekarz weterynarii, inż. zootechniki i behawiorystą COAPE, członek Polskiego Stowarzyszenia Lekarzy Weterynarii Małych Zwierząt ( PSLWMZ ), członek FECAVA (Federation of European Companion Animal Veterinary Associations), członek European Society of Veterinary and Comparative Nutrition (ESVCN)członkiem Stowarzyszenia Behawiorystów i Trenerów COAPE (CAPBT – COAPE Association of Pet Behaviourists and Trainers), członek European Society of Veterinary Clinical Ethology (http://www.esvce.org/)  oraz Polskiego Towarzystwa Etologicznego – PTEtol jest członkiem Komitetu Europejskich Towarzystw Biologii Behawioralnej.

Źródło: http://weterynarz-behawiorysta.pl


Zrobiłeś już zakupy w ZooPlus?
Jeśli nie, to pamiętaj żeby zrobić je korzystając z niniejszego banera:

W ten sposób, bez żadnego wysiłku wspierasz koty pięcioma procentami wartości swojego zamówienia!

Pamiętaj! To nic Ciebie ekstra nie kosztuje, nie tracisz dotychczasowych rabatów, nadal możesz korzystać z oferowanych przez sklep promocji.


Advertisements

1% podatku

Moi Mili,

staramy się, aby nasz zasięg działania był jak najszerszy. W tej misji pomaga nam współpraca z wieloma Fundacjami z różnych regionów kraju. Jeśli jeszcze nie zdecydowaliście na jaki cel przeznaczycie swój 1% podatku, w tym roku zachęcamy do wsparcia krakowskich kociaków, wspieranych przez:

Fundacja Pomocy Zwierzętom CHATUL
ul. Tysiąclecia 27/1, 41-933 Bytom
NIP 626 292 86 34
KRS 0000312325
Rachunek bankowy Fundacji: 63 2130 0004 2001 0462 3484 0001
mail: chatul@chatul.pl
www: http://chatul.pl/
Facebook: Fundacja Pomocy Zwierzętom CHATUL

Krakowska Fundacja Pomocy Zwierzętom „Stawiamy Na Łapy”
ul. Chocimska 1b, 30-056 Kraków
NIP 945 217 71 15
KRS 0000491968
Rachunek bankowy Fundacji: 79 2130 0004 2001 0651 3691 0001
mail: kontakt@stawiamynalapy.pl
www: http://www.stawiamynalapy.pl/
Facebook: Stawiamy Na Łapy

1_procent

Za pośrednictwem Fundacji CHATUL

1% - FSNŁ

„Kot świąteczny” – potrzebna pomoc

Pytacie o Kota Świątecznego – już trochę więcej o nim wiem, ale nadal nie wiem, czy uda się go odchuchać…
Nadal karmię strzykawką i convalescence – nie jest to najlepsze rozwiązanie, bo dostaje jeść wtedy, kiedy jestem w domu…. No i to karma wysokobiałkowa, a on ma przekroczone parametry nerkowe, trzeba z białkiem ostrożnie. Sam trochę poje saszetki, muszę pilnować, by inne koty mu nie wyjadały. Na raz – może 1/3 saszetki…
Drobno pokrojonego mięska też poje. Z pilnowaniem miski (inne koty) jest lekki problem – jeśli jestem zbyt blisko, kot buczy i nie je. Zbyt daleko – nie odgonię konkurencji wsadzającej nochale i łapki do miski.
No i kroplówki – ostrożnie, bo anemiczny, i hemowet – no bo anemiczny. Czytaj dalej

„Trafo” – potrzebna pomoc

Bardzo potrzebujemy pomocy dla Trafo  –  przemiłego kocurka wczoraj zabranego ze stacji wysokiego napięcia w Łodzi. Kocurek ciągnie za sobą tylne łapki, potrzebne są środki na diagnostykę i leczenie  –  może uda się mu pomóc.  W czwartek 16 czerwca 2016 trafił do całodobowej lecznicy, w piątek czekają go badania  –  na pewno rtg i dalsze postępowanie zależne od wyników i zaleceń lekarzy.

Czytaj dalej

Poznań. Kot do adopcji (do domu „niewychodzącego”).

Cześć, mam na imię Borys, dla kumpli Borysek. Mam około dwóch lat, chyba… liczyć za bardzo nie potrafię,  a na dworze trudno zajmować się liczeniem, jak nie ma co do pyszczka włożyć. Miałem kiedyś dom, ale niewiele to pamiętam. Dom był… i nagle go nie było. Nie wiem gdzie zniknął, pewnie kosmici porwali… a do tego bardzo dawno. Po nim pozostała mi tylko obróżka, z tygodnia na tydzień coraz ciaśniejsza, aż rany się porobiły i futerka ubyło. Bolało jak cholera. Błąkałem się miasteczkach wsiach, a skończyłem w lesie. Dlaczego w lesie? Bo tutaj jakoś sobie radziłem. Tutaj kotów mniej, a ja typ samotnika, samotnika nie z wyboru a z konieczności. Gdziekolwiek się pojawiałem, inne koty mnie atakowały. Co widać na całym moim ciele. Ran i cięć co nie miara. Dobrze, że nie miałem lustra, bo chyba bym osiwiał.

Myślicie, że było mi łatwo? Oj, nie. Przyzwyczajony w domu do codziennej miski, nagle zmuszony do zdobywania jedzenia. A przecież ja tego nie potrafię. Nikłem w oczach. Chudy, brudny i z dnia na dzień coraz słabszy.

Na szczęście spotkałem na swojej drodze człowieka. A dokładnie, przy drodze. Patrzę – samochód. Miła Pani z ciepłym głosem. Hm… zaryzykować i pójść? A może jednak nie? Mimo, że jestem facetem  to bardzo się bałem, bo wiem, że nie wszystkie człowieki są dobre… ale ta była. Weszliśmy do takiej dziwnej burczącej skrzyni z oknami… a potem to już było tylko miło. Obecnie jestem na „tymczasie”… cokolwiek to oznacza. No i miska pełna jest.

Przeszedłem „diagnostykę lekarską”. To jest cytat, bo te słowa kompletnie mi nic nie mówią. Ale podobno oznacza to, że jestem już zdrowy. Jakieś testy FelvFiv mam ujemne. Jestem odrobaczony, wykastrowany i wzorowo korzystam z kuwety. Po prostu MISTRZ!

Lubię poleżeć na kolanach u człowieka, także na parapecie, ale wtedy obowiązkowe drapanie po główce!

Wiem, że do „tymczasu” jest długa kolejka, więc chętnie się przeniosę do domku, w którym się mną ktoś zaopiekuje, w sensie, że da mi jeść, pić i podrapie, he, he… a ja będę mruczał najsłodsze melodie na świecie wprost do ucha. Mogę też pośpiewać (moje obecne ludziska to lubią). Krótko mówiąc: SZUKAM DOMU! NAJLEPIEJ, ABYM BYŁ JEDYNYM  KOTEM!

Kontakt: Ania, tel. 515 433 157

Czytaj dalej

Kastracja kota

Koty, które nie są przeznaczone do rozrodu, powinny być bezwzględnie kastrowane, za czym przemawiają przede wszystkim względy zdrowotne. Statystyki pokazują, że kastrowane zwierzęta żyją dłużej, mają mniejsze tendencje do włóczęgostwa i bardziej przywiązują się do opiekuna.

Jakie są wskazania do zabiegu kastracji u kotów i kiedy należy go wykonać?

Większość dojrzałych płciowo niekastrowanych kocurów znaczy teren moczem, którego zapach należy do bardzo intensywnych, a ponadto jest wyjątkowo trudny do usunięcia. Niewielu właścicieli zdaje sobie sprawę, że kastracja jest również najlepszym rozwiązaniem z punktu widzenia zdrowia kota.

Kocurki niewychodzące odczuwają popęd seksualny, który może objawiać się niepokojem, a nawet przeradzać się w agresję. Ponadto eskapady, niekiedy nawet walki pomiędzy kocurami, bardzo często kończą się koniecznością udzielania pomocy chirurgicznej i długim leczeniem. Kocury wykastrowane chętniej przebywają w domu i nie są pobudzone w okresie występowania rujek u kotek.

Pamiętajmy o tym, że kotki są samicami sezonowo poliestralnymi, to znaczy, że wykazują aktywność płciową najczęściej od lutego do sierpnia, zatem czas ewentualnej aktywności kocurów niekastrowanych jest dość długi.

Zdecydowanie najlepiej jest kastrować koty młode, zanim jeszcze zaczną znaczyć swój teren, ale już po osiągnięciu dojrzałości i pełnym rozwoju układu moczowo-płciowego. Każde zwierzę musi być traktowane indywidualnie, bowiem wiek osiągnięcia dojrzałości jest warunkowany osobniczo i rasowo – z reguły jest to 6.-9. miesiąc życia zwierzęcia. Warto skonsultować się z lekarzem weterynarii, który po badaniu zaproponuje odpowiedni termin wykonania zabiegu. Czytaj dalej

Co dwa koty to nie jeden

Galeria (162)Wiele osób posiadających kota dochodzi po jakimś czasie do wniosku, że zbyt dużo czasu spędza on samotnie ze względu na ich tryb życia, lub tez „dojrzewają” do obcowania z większą ilością kotów pod jednym dachem. Słowem, postanawiają, że dla towarzystwa swemu kotu i sobie przygarną jeszcze jedno zwierzę. Pod każdym względem słuszna to decyzja, lecz może się zdarzyć, że przyniesiony do domu nowy lokator nie zostaje zaakceptowany przez kociego gospodarza. Trzeba wtedy szukać domu dla świeżo adoptowanego kociaka lub – jeśli zostanie – żyć w pewnym dyskomforcie z nie lubiącymi się współlokatorami. To są, na szczęście, sytuacje sporadyczne. Większość kotów jakoś się dogaduje, a nawet zaprzyjaźnia (może z wyjątkiem stuprocentowych samotników, bo i takie koty też bywają). Czytaj dalej